do szwecji

Tym razem opowiem o wielkiej zmianie w moim życiu. Ostatnio w natłoku zajęć nie mogłem zbyt wiele pisać, więc teraz należy się Wam wyjaśnienie. Otóż niedługo razem z żoną przeprowadzimy się do Szwecji. Dlaczego opuszczamy Warszawę? I czemu jedziemy na północ, a nie na przykład do Włoch? Wszystko wyjaśnię w tym wpisie.

Ponad cztery lata temu moje zdjęcia na Instagramie zaczęła komentować pewna Martina mieszkająca w Sztokholmie. Odpisując na jej komentarze, nie spodziewałem się, że kilka tygodni później polecę przez Bałtyk, żeby się z nią spotkać. Początkowo rozmawialiśmy przez Skype’a, jednak bardzo chcieliśmy zobaczyć się na żywo. Tak rozpoczął się nowy etap mojego życia, który szczęśliwie trwa do dziś. Przez pół roku lataliśmy do siebie na przemian, by w końcu zdecydować się na zamieszkanie razem w Polsce.

do Szwecji

Martina urodziła się w Szwecji i mieszkała tam przez 25 lat. Pochodzi z polskiej rodziny i nie ma większych problemów z językiem polskim, ale to w szwedzkim czuje się bardziej swobodnie. Z tego powodu przeprowadzka do Polski była dla niej pewnym wyzwaniem. Teraz, dla odmiany, postanowiliśmy spróbować swoich sił w Szwecji. Po czterech latach zostawiamy Warszawę, moje rodzinne miasto, i zawozimy całe życie do Skandynawii.

Decyzję o przeprowadzce podjęliśmy już jakiś czas temu, ale zwlekaliśmy z ustaleniem konkretnej daty. Wiedzieliśmy, że najpierw chcemy wziąć ślub w Polsce, bo organizacja wesela w kraju jest łatwiejsza i po prostu tańsza niż w Szwecji. Po niemal roku od ślubu mamy już zarezerwowany prom i samochód dostawczy, którym przewiozę nasz dobytek.

Przeprowadzka do Szwecji

Jestem bardzo podekscytowany na myśl o zmianie otoczenia. Szwecja nie jest dla mnie zupełną nowością, bo wiele razy tam gościłem. Dużo też dowiedziałem się od Martiny. Co jednak z porozumiewaniem się w Szwecji, jak sobie to wyobrażam?

Oczywiście kraje skandynawskie słyną wręcz z perfekcyjnej znajomości języka angielskiego, ale ja od pierwszych dni związku z Martiną postanowiłem nauczyć się jej języka. Od czterech lat raz w tygodniu chodziłem na lekcje szwedzkiego i moja znajomość tego języka jest wystarczająca, by móc poradzić sobie w życiu prywatnym i w pracy. Zresztą już od dawna moim marzeniem jest zdobycie płynności w czterech językach obcych. Poza angielskim uczyłem się niemieckiego (który muszę sobie odświeżyć), znam też podstawy włoskiego. Jeszcze trochę się pouczę i cel zostanie osiągnięty. Płynność w szwedzkim na pewno przyjdzie z czasem, a nad włoskim będę pracował w dalszej kolejności.

przeprowadzka do szwecji

Plany na przyszłość w Szwecji

Zastanawiacie się pewnie, co zamierzam robić po drugiej stronie Bałtyku. Na pewno nie porzucę bloga. Co więcej w najbliższym czasie będzie on pisany również po angielsku. Nie planuję wprowadzać wersji szwedzkiej, bo angielszczyzna i tak jest zrozumiała czytelników ze Szwecji (mam nadzieję, że wkrótce ich zyskam).

Jednocześnie możecie się spodziewać nowej jakości na blogu. Czeka Was wiele nowych plenerów, które na pewno pobudzą mnie do tworzenia niebanalnych stylizacji. Planuję też artykuły o skandynawskim rynku klasycznej odzieży męskiej. Gust Szwedów i sąsiednich narodów jest coraz bardziej doceniany w środowisku, a tamtejsi blogerzy pojawiają się w różnych zestawieniach najlepiej ubranych mężczyzn. Na skandynawskim rynku nie brak godnych uwagi firm, które jednak są w większości zupełnie nieznane Polakom. Mam nadzieję, że dzięki mojemu blogowi dowiecie się czegoś nowego.

A co będę robić na co dzień po przeprowadzce do Szwecji? Planuję nadal pracować jako trener personalny – na takie usługi zapotrzebowanie jest na całym świecie. Trenera nie zastąpi maszyna, bo tak, jak każdy węzeł krawata jest inny, tak i każdy człowiek ma inne ciało i inne oczekiwania. Nie chcę zdradzać wszystkich szczegółów, bo co do niektórych planów nie mam jeszcze pewności.

W każdym razie w mieście, do którego się przeprowadzamy, nie ma tak dużej konkurencji jak w Warszawie. Dzięki temu mam dużo możliwości i na pewno z nich skorzystam. Nie bez przyczyny trzy lata temu rozpocząłem studia z finansów i rachunkowości. Wykształcenie w tej dziedzinie jest potrzebne na całym świecie. Być może to właśnie będzie jednym z kierunków mojego rozwoju? W innym wypadku znajomość finansów przyda się przy prowadzeniu innego typu działalności. Mam trochę pomysłów i dużo energii.

Nowy etap w naszym życiu

Przeprowadzka jest związana z koniecznością odnalezienia się w nowym środowisku. Mimo geograficznej bliskości Polski i Szwecji, te dwa kraje bardzo się od siebie różnią. W moim codziennym funkcjonowaniu zajdzie wiele zmian i będę musiał zrezygnować z części przyzwyczajeń, otwierając się na nowe sytuacje. Uważam to za szansę i cieszę się, że będę mógł Wam o tym opowiadać. Na szczęście nie jedziemy w nieznane, bo przecież Szwecja jest dla mojej żony domem. Nie czuję więc zdenerwowania, tylko ekscytację.

Do Szwecji płynę już w lipcu i na pewno na blogu będę obficie relacjonował nasze życie w tym kraju. Nie zabraknie zdjęć, bo w Szwecji jest na co popatrzeć. To naprawdę piękny kraj i nie rozumiem, czemu Polacy tak rzadko odwiedzają północny brzeg Bałtyku. Szwedzi doceniają urodę rodzimego krajobrazu, naprawdę uwielbiają jeziora, lasy i góry i odwiedzają je, gdy tylko mają okazję. Odnoszę wrażenie, że tam ludzie korzystają z walorów lata bardziej intensywnie niż w Polsce. Między innymi tego chciałbym się nauczyć. Po trzydziestu dwóch latach w Warszawie chętnie spróbuję życia w mniejszej miejscowości, gdzie będę mieć częstszy kontakt z naturą. Już nie mogę się doczekać tej przygody!

Jeśli interesuje Was kultura Szwecji i życie codzienne, to mogę pisać o tym częściej. Chciałbym też poznać Wasze doświadczenia związane ze Szwecją. Jeśli zechcecie się nimi podzielić, to zapraszam do komentowania!

ZapiszZapisz