fbpx

Najlepsze perfumy męskie według mojej żony

Zapachy to coś, co często oceniamy emocjonalnie i subiektywnie. Te, które podobają się mężczyznom, nie muszą być tak samo odbierane przez kobiety z ich otoczenia. Jeśli chcemy, by nasz zapach odpowiadał partnerce, to warto namówić ją na zrecenzowanie różnych perfum dla mężczyzn.

najlepsze_perfumy_wedlug_mojej_zony_ranking

 

Właśnie dlatego poprosiłem Martinę, by z mojej kolekcji męskich perfum – dość pokaźnej! – wybrała te, które podobają jej się najbardziej. To oczywiście subiektywny ranking, ale może być podpowiedzią dla Ciebie. Sprawdź – może to właśnie któryś z tych zapachów przypadnie do gustu Tobie i Twojej partnerce?

Na liście znalazły się i takie perfumy, które mają swoje wady. Możesz to potraktować jako przestrogę, ale możesz także przekonać się sam. Nie jest wykluczone, że na Tobie te zapachy będą pracować zupełnie inaczej. Różne mikstury różnie reagują na różne osoby.

 

najlepsze_perfumy_wedlug_mojej_zony_ranking

 

Zanim przejdziemy do rankingu, muszę jeszcze zaznaczyć, że Martina nie jest ekspertką w dziedzinie perfum… Ale to chyba w tym przypadku zaleta. Osoby mocno zainteresowane zapachami mają zazwyczaj inny gust niż zwyczajni użytkownicy perfum. Martina po prostu kierowała się własnymi upodobaniami, a nie legendą marki czy recenzjami innych. Choć jej wybory są trochę inne od moich, to wiem, że warto jej zaufać.

Oczywiście wybrać musisz sam. Eksperymentuj i sprawdzaj, jaka kompozycja pasuje Tobie i Twojej partnerce. Pomocne będą próbki, które możesz w niewygórowanej cenie zamówić w internetowej perfumerii iperfumy.pl – czyli u partnera tego wpisu.

 

najlepsze_perfumy_wedlug_mojej_zony_ranking

 

Avon MAN

Niektóre zapachy tej marki są udane, ale w tym czuć, że użyte zostały tanie składniki. Za tę cenę nie ma się czego spodziewać, ale mam wrażenie, że sama kompozycja pachniałaby dużo lepiej, gdyby nie ta odczuwalna taniość.

To świeże, morskie perfumy z odrobiną słodyczy. Martina opisała je jako typowy zapach kierowców ciężarówek. Mnie przypomina trochę Axe. Mimo wszystko lepsze to niż nic.

 

Hollister Wave

Kolejny z morskich zapachów. Kupiliśmy go, bo był tani i świeży. Wydawał się ciekawym rozwiązaniem jako codzienny zapach na siłownię i do pracy. Skończyło się na tym, że używam go tylko wtedy, kiedy nie zależy mi na tym, by dobrze pachnieć.

To niewyszukana, cytrusowo-drewniana kompozycja. W cenie około 100 zł za 50 ml jest dość dobrym wyborem, ale nie oczekujmy zbyt dużej finezji.

 

Montale Honey Oud

Ten zapach pochodzi z niszowej perfumerii, o której pisałem w jednym z poprzednich wpisów. Połączenie miodu i drzewa nie przypadło Martinie do gustu. Niestety te perfumy są bardzo intensywne i mogą udusić kogoś w windzie. Polecam, ale z umiarem.

 

Lalique Encre Noire

Typowo szyprowy zapach, uwielbiany przez miliony. Jest tani i dobry jak na swoją cenę. Znalazł się nawet we wpisie o budżetowych zapachach.

Zdaniem Martiny Lalique Encre Noire jest zbyt suchy i brakuje w nim jakiegoś dodatku, który neutralizowałby mroczny zapach drewna i lasu. Ja go lubię, ale też nie zachwycam się przesadnie. Wolę bardziej złożone kompozycje.

 

Pall Mall Barbers Sandalwood and Clove

To kolejna propozycja, która zdaniem mojej żony jest zbyt intensywna i słodka. W kompozycji dominują drzewo sandałowe i goździk.

Perfumy barberskie mają to do siebie, że są mało delikatne. Mówiąc wprost, tego rodzaju zapachy biją po mordzie. Może się to podobać, ale raczej na krótką metę.

 

Gucci Guilty Absolute

Ten zapach wzbudza wiele kontrowersji. Nie bez przyczyny znalazł się we wpisie o najdziwniejszych perfumach. Pachnie świeżo malowaną ławką.

Guilty Absolute ma swój urok, ale zdaniem Martiny jest za mocny. Rzeczywiście, to połączenie nie jest zbyt subtelne. Ale i tak nazwałbym je eleganckim.

 

najlepsze_perfumy_wedlug_mojej_zony_ranking

 

Mary Kay High Intensity Ocean

Ta propozycja to świeży, morski zapach, który dobrze sprawdzi się na co dzień. Martina go lubi, ale brakuje mu finezji. Nie ma w sobie tego czegoś, co by mu pozwoliło znaleźć się wyżej w tym rankingu.

 

Rasasi Rumz Al Rasasi Pour Lui „Zebra”

Jeden z popularniejszych klonów Aventusa marki Creed. Podobnie jak Aventus, jest to zapach elegancki, wyważony i bezpieczny. Nie ma w nim nic kontrowersyjnego. Może dlatego właśnie jest tak popularny? Zaklasyfikowałbym go jako zapach biurowy – na pewno pasuje do garnituru.

 

Ferrari Bright Neroli

Kolejny klon perfum – tym razem inspirowany wodą kolońską 4711 i Tom Ford Neroli Portofino. To zapach z grupy cytrusowych. Pachnie bardzo męsko i świeżo.

Neroli to kwiat gorzkiej pomarańczy. Kojarzy się z wakacjami i jest odpowiedni na ciepłe pory roku. 

 

najlepsze_perfumy_wedlug_mojej_zony_ranking

 

 

Tom Ford Grey Vetiver

Bardzo elegancka kompozycja z rodziny zapachów drzewnych i aromatycznych. Wetyweria to trawa, której aromat jest ceniony przez wielu mężczyzn.

Myślałem, że ten Tomek znajdzie się nieco wyżej w zestawieniu, bo według mojej wiedzy wiele kobiet uwielbia zapachy od Toma Forda. Zdecydowanie polecam go jako wieczorowy zapach męski.

 

Cologne 4711

Klasyczna woda kolońska, obecna na rynku od 300 lat, wyprzedziła w tym zestawieniu swój klon – Ferrari. Martinie tak spodobał się ten zapach, że sama chce go używać. Woda kolońska jest świeża, cytrusowa i z pewnością może być uznawana za zapach uniseks.

 

Eisenberg Eau Fraiche

Jeden z najbardziej cytrusowych zapachów tej marki znalazł się na wysokim miejscu w tym rankingu. Martina przepada za świeżymi i cytrusowymi aromatami. Ja chyba nie przyznałbym Eau Fraiche tak wysokiej pozycji, bo jest to dla mnie zbyt mało wyrafinowany zapach. Z pewnością jednak sprawdzi się latem.

 

najlepsze_perfumy_wedlug_mojej_zony_ranking

 

Eisenberg J’ose

Kolejna wysoka pozycja niszowej marki francuskiej. Ten zapach wita nas świeżymi cytrusami z miętą, przechodzi do kwiatowych nut połączonych z kawą, by skończyć na słodkawym akordzie bazowym. Sporo w nim składników uznawanych często za damskie… i może dlatego tak odpowiada mojej żonie? 

Jeśli interesują Cię także inne kosmetyki firmy Eisenberg, to zajrzyj do wpisu o tym jak dbać o męską cerę.

 

Acqua di Parma Colonia

To zapach mający ponad sto lat. Bardzo męski i klasyczny, kojarzy się nam z dniem naszego ślubu w hotelu Bristol – gdzie wszystkie kosmetyki w pokoju były właśnie z tej serii.

Colonia od Acqua di Parma to cytrusy, róża, lawenda, bursztyn i piżmo. Ktoś mógłby powiedzieć, że pachnie bardzo mydlanie, ale po prostu jest miły dla nosa. Pisałem o nim także we wpisie o klasycznych męskich perfumach. Moim zdaniem kobiety bywają sceptyczne wobec takich staroci. Może więc na Martinę podziałał sentyment do dnia naszego ślubu?

 

Christian Dior Homme Intense

Ten pudrowo-skórzany zapach miał być czarnym koniem rankingu. Dlaczego nie zwyciężył? Według Martiny jest zbyt intensywny.

Wysoka pozycja Homme Intense bierze się chyba stąd, że to w sumie damska kompozycja wzbogacona typowo męskim zapachem skóry. To prosty, ale zaskakujący pomysł, zasługujący na uznanie.

 

Christian Dior Eau Sauvage

To jeden z pierwszych tak złożonych zapachów dla mężczyzn. Wywołał rewolucję na rynku perfum. Mimo upływu lat wciąż się podoba.

Eau Sauvage jest bez wątpienia świeży, ale są w nim także nuty drzewne i zielone. Martina wspomniała, że nie lubi drewna, ale tu jest ono głęboko ukryte. To jeden z moich ulubionych zapachów, szkoda tylko, że jest tak nietrwały.

 

Burberry London

Ta kompozycja zapoczątkowała trend na skórzane perfumy z dodatkiem słodyczy. Znalazła się we wpisie o budżetowych zapachach, bo mimo dobrej jakości ma niewygórowaną cenę.

London to zapach na zimowe wieczory. Kojarzy się ze śniegiem, grzanym winem lub raczej szwedzkim glöggiem i ciepłymi szalikami. Takie delikatne słodkości podobają się mojej żonie. Pewnie gdyby były bardziej intensywne, wylądowałyby na drugim końcu tej listy.

 

Eisenberg Love Affair

Ten zapach to jeden z ulubieńców Martiny. Tak jej się spodobał, że sama chętnie by go nosiła. Znam jeszcze kilka innych kobiet, które przepadają za tą kompozycją.

W czym tkwi sekret? Prawdopodobnie w tym, że akord pierwszy i drugi jest typowo damski, bo kwiatowo-pudrowy. Dopiero baza tych perfum zawiera męskie zapachy – piżmo, tytoń i drzewo sandałowe. Nieoczekiwane połączenie daje efekt, który się nie nudzi.

najlepsze_perfumy_wedlug_mojej_zony_ranking

Pengaligon’s Juniper Sling

Jeden pierwszych zapachów, które kupiłem, okazał się najlepszy. Jest odpowiedni zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.

Co charakteryzuje Juniper Sling? Jest aromatyczny, dość oryginalny, ale nie brakuje w nim męskich nut. Rozpoczyna się pomarańczami, jałowcem i dziegciem. Później czuć w nim pieprz, cynamon i kardamon, a akord bazowy to wetyweria, wiśnia, cukier i bursztyn.

Jest to bardzo delikatny, a zarazem oryginalny zapach. Wyczuwam w nim wiatr znad morza. Ma swój charakter, ale jest dyskretny i to chyba skradło serce mojej żony.

 

Po analizie tego rankingu wnioskuję, że moja żona lubi zapachy świeże, delikatne i cytrusowo-kwiatowe. Nie pasują jej perfumy intensywne i raczej nie są w jej guście typowo wieczorowe zapachy.

Z wyborami mojej żony nie wszystkie panie się zgodzą, ale to zestawienie może być dla Ciebie punktem wyjścia. Może namówisz swoją partnerkę na takie recenzje? Na pewno dowiedziałbyś się ciekawych rzeczy! A może znasz już ulubione perfumy męskie swojej partnerki.

 

Wpis powstał we współpracy z iperfumy.pl

Polecam / współpracuję:

top-facebook top-instagram top-youtube top-pinterest top-search top-menu go-to-top-arrow search-close podcast-soundcloud podcast-spotify podcast-itunes podcast-stitcher