zestaw koordynowany

Klasyczna moda męska nie kończy się na garniturze. Prawdziwi dandysi uwielbiają przecież łączyć marynarki i spodnie w różnych kolorach. Takie połączenie nazywa się zestaw koordynowany. Jego najbardziej klasyczna wersja składa się z granatowej marynarki i szarych spodni.

Mój tradycyjny zestaw koordynowany połączyłem z Fiatem 500. Dlaczego wybrałem ten pojazd? Moim zdaniem pięćsetka to najbardziej stylowe i klasyczne auto miejskie na rynku. Obok walorów estetycznych wielką zaletą tego samochodu jest mały rozmiar. Dzięki temu prawdziwy dżentelmen nie spóźni się na spotkanie, szukając w nieskończoność miejsca parkingowego. Więcej o zaletach Fiata 500 możecie przeczytać na oficjalnym blogu marki.

zestaw koordynowany

zestaw koordynowany

Jak skomponować dobry zestaw koordynowany?

Przede wszystkim należy się zastanowić nad połączeniem kolorów. Według mnie najlepiej zestawiać dwie wyraźnie kontrastujące barwy. Granatową marynarkę warto łączyć na przykład ze spodniami w kolorze beżowym, błękitnym, białym czy nawet zielonym albo czerwonym… Najodważniejsze kompozycje będą już traktowane jako typowo nieformalne. Ja zdecydowałem się na absolutną klasykę, znaną także jako zestaw klubowy. Dżentelmeni z całego świata szczególnie sobie cenią właśnie połączenie granatu z szarością.

Oczywiście pasować do siebie muszą również tkaniny. W moim przypadku oba elementy odzieży wykonane są z tej samej flaneli Rugby od słynnej firmy Drago. Nie jest błędem połączenie dwóch odmiennych materiałów (jak choćby spodnie ze sztruksu czy denimu i marynarka tweedowa). Tworzy to nawet ciekawsze rozwiązanie. Ale tkaniny muszą być ze sobą skoordynowane (nomen omen) – tak, by dobrze się prezentowały. Dla początkujących (do których i ja się zaliczam) najlepszym rozwiązaniem będzie inspirowanie się klasycznymi zestawieniami.

Osoby, które mają w swojej szafie dwa garnitury, mogą je wykorzystać do zestawu koordynowanego, ale pod pewnymi warunkami.

Szczególnie ważna jest grubość tkaniny i jej faktura. Dzisiaj w polskich sklepach sprzedaje się dużo garniturów z bardzo delikatnych, cienkich i błyszczących tkanin wełnianych. Tego typu spodnie i marynarki rzadko wpisują się dobrze w zestawy koordynowane. Z matowymi, grubszymi wełnami dużo łatwiej coś kombinować. To samo dotyczy garniturów bawełnianych i lnianych, które można zestawiać swobodnie z innymi rzeczami.

Według purystów formalne marynarki garniturowe raczej nie powinny być dekompletowane. W tradycyjnej modzie do zestawów koordynowanych używa się zazwyczaj blezerów szytych i wykończonych w specjalny sposób. Ale znam mały trik, który spowoduje, że łamanie zasad nie będzie aż tak rażące.

Jeśli Twój garnitur nie ma typowo wieczorowego charakteru i nie jest wykonany z bardzo formalnej tkaniny, to możesz niewielkim kosztem zmienić guziki w marynarce na nieco bardziej kontrastujące. W garniturach zwykle stosuje się guziki o barwie identycznej z tkaniną. Stawiając na większy kontrast, sprawisz, że marynarka stanie się nieco mniej formalna. Można ją wtedy nosić choćby z bawełnianymi spodniami typu chino.

zestaw koordynowany

zestaw koordynowany

Wygoda flaneli

Zestaw z flaneli Rugby ma jeszcze tę zaletę, że pokryty jest warstwą hydrofobową. Co to znaczy? Jest po prostu bardziej odporny na wodę i zabrudzenia. To idealne rozwiązanie, jeśli chcesz nosić wełnianą tkaninę na co dzień i nie biegać co chwilę do pralni chemicznej!

Co więcej, naturalny stretch materiału sprawia, że odzież jest bardzo wygodna. A to dla mnie sprawa kluczowa. Z powodu nietypowych wymiarów, które wypracowałem na siłowni, w standardowych ubraniach ze sklepu jest mi strasznie niewygodnie. Flanelę Rugby można nazwać dresem wśród klasycznej odzieży.

Granatowa marynarka z flaneli

Kiedy pierwszy raz przymierzyłem uszytą metodą MTM marynarkę, którą prezentuję w tym wpisie, byłem strasznie zdziwiony. Czułem się jak w bluzie. Na pewno moje wrażenia nie mają nic wspólnego z noszeniem typowej marynarki z sieciówki. Lekka konstrukcja bez podszewki powoduje, że tkanina idealnie układa się na ciele. Nie ma tu żadnych skojarzeń z marynarkami w typie zbroi – ubranie po prostu poddaje się ciału. Jeśli ktoś ma muskularną sylwetkę, jak ja, to nie potrzebuje żadnych dodatkowych wypełnień czy elementów, które usztywnią konstrukcję marynarki. Niestety w polskich butikach zazwyczaj nie ma wyboru – niemal wszystkie garnitury w mniejszym lub większym stopniu przypominają zbroję.

Moja marynarka została uszyta z elementami wykańczanymi ręcznie. Jednym z nich jest piękna butonierka milanese. W marynarkach o frakowych klapach często butonierki występują po obu stronach kołnierza i tak jest w tym przypadku. Konstrukcja full canvas (czyli wypełnienie płócienne) sprawia, że marynarka naturalnie dopasowuje się do ciała i jest bardzo przewiewna. W większości marynarek ze sklepów mamy konstrukcję na taniej klejonce, która w niepożądany sposób usztywnia przód marynarki i nie zapewnia tak dobrej oddychalności jak klasyczne rozwiązanie full canvas, charakterystyczne dla krawiectwa miarowego.

Nakładane kieszenie czynią marynarkę mniej oficjalną, a zapięcie na dwa i pół guzika to dodatkowy smaczek. O co tu chodzi? Mamy w zasadzie zapięcie na trzy guziki, ale wyłogi są zaprasowane tak jak w marynarce na dwa guziki. Ostatni, najwyższy guzik jest wywinięty na klapie i obszyty z odwrotnej strony. Po co? Sprezzatura.

zestaw koordynowany

Szare, flanelowe spodnie

Tę samą marynarkę miałem na sobie podczas targów Pitti Uomo 91 we Florencji, z których relacje możecie zobaczyć tutaj. Tym razem, zamiast rdzawych spodni, zdecydowałem się na szarą, klasyczną flanelę. Zwróćcie uwagę na tradycyjny krój – spodnie mają wyższy stan, dwie zakładki i są przeznaczone do noszenia na szelkach. Wyższy stan pokazuję Wam nie pierwszy raz, bo to już mój ulubiony, najwygodniejszy krój. A chcąc utrzymać spodnie z wysokim stanem na swoim miejscu, lepiej zdać się na szelki niż na pasek. Podwójne zaszewki powodują, że tkanina wygląda jeszcze ciekawiej, a same spodnie nabierają sartorialnego, eleganckiego charakteru, którego ze święcą szukać wśród ubrań gotowych.

Szelki podtrzymujące moje spodnie pochodzą od najsłynniejszej marki Albert Thurston. Te akurat to produkt dość niezwykły, bo są wykonane z grubej i lekko włochatej tkaniny box cloth, która idealnie współgra z flanelą.

Specyficzna dla tych szelek jest taka regulacja długości, która pozostawia zwisające końcówki tkaniny wprost na wierzchu spodni. Przy moim wzroście byłem zmuszony je nieco skrócić. Charakterystyczne jest także ułożenie tych szelek na plecach. Standardowe tworzą z tyłu literę Y, a te – literę X. Daje to bardzo ciekawy i oryginalny efekt.

zestaw koordynowany fiat 500

fiat 500

Dodatki do zestawu koordynowanego

Do granatowej marynarki i szarych spodni pasuje większość klasycznych koszul. Najprostsze rozwiązanie to koszula biała, ale w rachubę wchodzi także błękit, róż czy rozmaite prążki. Ja zdecydowałem się na szarą, bawełnianą koszulę z kołnierzykiem włoskim. Krawat, który zwieńcza stylizację, jest wykonany z jedwabnej grenadyny, bez podszewki. To rzadko spotykany produkt, ceniony przez dżentelmenów za subtelny i interesujący styl. Lniana poszetka wypychała nieco kieszonkę piersiową, ale wcale nie psuło to dobrego efektu. Pierwszy raz miałem możliwość założenia łańcuszka w butonierce – kupiłem używany na Allegro. To dość oryginalna ozdoba, wzbudza skojarzenia z dewizką od zegarka kieszonkowego. 

Fiat 500 Lounge

Najważniejszym dodatkiem był oczywiście samochód – fiat 500. Idealnie łączy się z moim klasycznym strojem. Jego minimalistyczna linia przywodzi na myśl nieśmiertelny czar włoskiego stylu.

Ktoś z Was może powie, że to samochód dobry tylko dla kobiet. Ale moim zdaniem byłoby śmieszne, gdybym bał się, że auto, którym jeżdżę, jest dla mnie za mało męskie. Uwielbiam pięćsetkę i często pożyczam ją od żony.

Zresztą jaki inny samochód miejski tak dobrze pasowałby do mojej stylizacji jak ten? Krawiectwo we włoskim stylu współgra tylko z włoskim autem! Stylu fiatowi na pewno nie brakuje i bardzo się cieszę, że ostatnio firma coraz częściej wraca do tradycyjnej estetyki.

Więcej przeczytacie na oficjalnym blogu marki FIAT.

A jakie jest Wasze ulubione auto miejskie? I czy współgra z waszym stylem?

Fotografia: Maciej Cioch

Marynarka i spodnie – zestaw koordynowany: flanela Rugby Drago, Studio Zaczkiewicz, ul. Poznańska 24/20, Warszawa ; (podobne tu i tu)

Koszula: Studio Zaczkiewicz, ul. Poznańska 24/20, Warszawa; (podobne tu i tu)

Krawat: Grenadyna garza fina, Studio Zaczkiewicz, ul. Poznańska 24/20, Warszawa;

Poszetka: Macclesfield, Studio Zaczkiewicz, ul. Poznańska 24/20, Warszawa; 

Obuwie: oxfordy/wiedenki Yanko, Patine.pl (podobne tu i tu)

Torba: Sartolane (podobna tu i tu)

Za wypożyczenie auta do sesji dziękuję salonowi Fiat DukiewiczWpis powstał we współpracy z firmą FIAT.

Niektóre z podanych we wpisie linków są linkami afiliacyjnymi.

fiat 500 lounge